Kurt „Żelazny” Köhler chce pobić rekord prędkości indoor z marką AsVIVA.
A to w szczytnym celu: wszystko zaczyna się 15.10.2017 r. w Stuttgart Schorndorf w Hotelu Reich na imprezie charytatywnej na rzecz stowarzyszenia „Helden für Tiere e.V.” prowadzącego programy telewizyjne Ralfa Seegera („Harte Hunde” do obejrzenia w stacji VOX). Od 18 lat Kurt Köhler (eisenkurt.eu) jest wielką postacią w ekstremalnym sporcie wyczynowym i od ponad 40 lat codziennie trenuje swoją wytrzymałość oraz siłę. Ekstremalna jazda na czas, rekordy w boksie, przysiady, suwnica na nogi – mało który rekord siłowy lub wytrzymałościowy wydaje się bezpieczny przed tym 66-letnim obecnie sportowcem. Mimo licznych sukcesów Köhler wciąż nie jest zmęczony pogonią za rekordami. Teraz chce ustanowić nowy halowy rekord prędkości na Speedbike marki AsVIVA: jak najwięcej kilometrów w ciągu jednej godziny. Średnią prędkość 60 km/h Köhler obrał za cel w swoim turboteście na rowerze treningowym. Rozmawialiśmy wcześniej z tym weteranem sportu o jego pasji do sportów ekstremalnych i próbach bicia rekordów.
Wywiad z Kurtem „Żelaznym” Köhlerem na temat Speedbike-Challenge 2017
Kiedy zaczęła się u Pana fascynacja sportem wyczynowym?
Jako 16-latek byłem najszybszym sprinterem w szkole z czasem 11,6 sekundy na 100 metrów. Wtedy dbałem o formę, dużo biegając. Kiedy jako 19-latek przyjaciel zabrał mnie na TAEKWONDO, od razu zapłonąłem pasją. Ten zapał do sztuk walki mam w sobie nawet po 45 latach. To była przez dziesięciolecia podstawa mojej wydolności przy wszystkich rekordach z ostatnich 18 lat.
Kiedy i jak zauważył Pan, że „zwykły sport” już Panu nie wystarcza?
Od 1993 roku, podczas testu przysiadów w piwnicy, zauważyłem, że mój organizm ma sprawność, jakiej wcześniej nie znałem. Po 3 miesiącach przygotowań zrobiłem test ze sztangą 50 kg i przysiadami. W ciągu 45 minut wykonałem 1200 przysiadów ze sztangą. Szczerze mówiąc, nie zdawałem sobie sprawy, co to oznaczało. Dopiero później, podczas wielu treningów, poczułem, że coś się zmieniło, i już wtedy planowałem bicie rekordów po ukończeniu 50 lat.
W jakich dyscyplinach sportowych czuje się Pan najlepiej?
Mniej więcej w tej kolejności: sztuki walki, wytrzymałość, siła (boks, kopnięcia, bieganie, rower/Speedbike, pływanie, siła).
Co Pana osobiście pociąga w ustanawianiu rekordów?
To za każdym razem uczucie sukcesu, gdy ciało osiąga nowe wymiary wydajności. Nie ma to nic wspólnego z wiekiem człowieka. Poprawiłem swoje parametry wydajności z 1994 roku z maksymalnie 375 watów do swobodnych 1000 watów przy 46 obrotach w 2014 roku (w wieku 63 lat). Podczas testu miałem nawet jeszcze rezerwy.
Jaką ważną radę dałby Pan osobom rozpoczynającym przygodę z fitnessem?
Najważniejszą radą jest danie swojemu ciału czasu na rozwój. Czyli nie trenować zbyt ciężko, zbyt dużo i zbyt długo. Szczególnie przez pierwsze 1-2 lata od rozpoczęcia treningów. Program fitness obejmujący 3 x 45 minut tygodniowo, stanowiący połączenie siły i wytrzymałości, jest w zupełności wystarczający.
Na co należy zwrócić szczególną uwagę, decydując się na rozpoczęcie treningu wytrzymałościowego lub siłowego?
Na pierwszym miejscu jest to, aby nie uszkodzić stawów. Poznałem bardzo wielu wyniszczonych sportowców, zarówno zawodowców, jak i amatorów, którzy już w wieku 25–30 lat, a nawet znacznie wcześniej, zniszczyli stawy w swoim ciele.
Jak przygotowuje się Pan do swoich specjalnych prób bicia rekordów w sportach ekstremalnych?
Zawsze wyznaczam priorytety dla danego rekordu. Stosunek to np. 30% normalnego programu i 70% treningu pod dany rekord. Testuję na przykład wyciskanie na suwnicy przez godzinę. Gdy tylko zauważam, że trening mnie już nie obciąża, zwiększam go do 3 godzin. Po około 4–5 miesiącach następuje test trwający 6–7 godzin. W trakcie przygotowań stale zwiększam pojedynczy ciężar.
Czy są jeszcze jakieś granice, które chciałby Pan przekroczyć?
Mam jeszcze plany w zakresie siły, wytrzymałości (Indoor Cycle) oraz sztuk walki (śmiech).
Co było do tej pory Pana najcięższą próbą?
W 2006 roku ustanowiłem rekord w wyciskaniu na suwnicy skośnej. Musiałem co 30 sekund wykonać 30 powtórzeń z ciężarem 380 kg – łącznie 55 serii. Byłem nawet chłodzony wentylatorem przy głowie ze względu na ryzyko przegrzania. Według lekarza istniało ryzyko pęknięcia naczynia krwionośnego w mózgu. Takiego obciążenia nie było w żadnym innym rekordzie, nawet trwającym wiele godzin.
Ile i co trenuje Pan codziennie?
Trenuję codziennie 1,5 -3 godziny lub nawet dłużej, w zależności od planów bicia rekordów. Na przykład przygotowując się do rekordu w przysiadach, przez prawie rok niemal codziennie wykonywałem powtórzenia z ciężarem 100kg, zawsze po 12 powtórzeń w serii na treningu. Testy wytrzymałościowe trwały potem do 3 godzin, na przykład wykonując wyłącznie przysiady. W oficjalnym rekordzie było to 1872 przysiadów w 6,5 godziny. Mój program treningowy trwa 365 dni w roku: to mieszanka sztuk walki, wytrzymałości i siły. Przy tym każdy dzień jest zaplanowany inaczej. Kiedy w 1994 roku zacząłem trenować intensywniej, dni z 7 godzinami jazdy na rolkach i 2 godzinami sztuk walki były normalnym dziennym programem. Kolejny dzień był znów zaplanowany inaczej.
Jak oceniłby Pan u siebie wagę przygotowania fizycznego i mentalnego?
Kondycja fizyczna rozwija się równolegle z siłą mentalną przez dziesięciolecia dzięki konsekwentnemu, ciężkiemu i regularnemu treningowi, bez wyniszczania organizmu.
Czy ma Pan jakiś sposób na pokonanie tak zwanego „wewnętrznego lenia”, aby wytrwać w treningu?
Wystarczy zaledwie 30 minut dziennie z tym samym programem i 5 % progresem co miesiąc, aby kontynuować rozwój ciała.
Czy widzi Pan różnicę między klasycznym sportem na świeżym powietrzu a ukierunkowanym treningiem na sprzęcie fitness lub z jego użyciem?
Każdy trening, zarówno w pomieszczeniu, jak i na zewnątrz, dostarcza organizmowi innych bodźców, a co za tym idzie – rozwój fizyczny. Oczywiście trening na łonie natury jest moim zdaniem przyjemniejszy, zależnie od pogody (śmiech). Dlatego łączę trening outdoorowy i indoorowy.
Jak ważna jest dla Pana odpowiednia dieta?
Optymalne odżywianie to 60 -70 % sukcesu treningowego. W przypadku zawodów jest to często element decydujący o zwycięstwie.
Kiedy zaczęła się u Pana fascynacja sportem wyczynowym?
Mój kolejny próbny rekord świata odbędzie się 15.10 w Schorndorf koło Stuttgartu w Hotelu Reich podczas gali charytatywnej Ralfa Seegera ze stacji Vox na rzecz stowarzyszenia Helden für Tiere EV. Najwięcej przejechanych kilometrów na Speedbike w jedną godzinę.
Rekordy fitness Kurta "Eisenkurt" Köhlera
- 2015 - Rekord świata na suwnicy pionowej
- 2014 - Rekord świata na suwnicy pionowej
- 2013 - 3 dni z rzędu po 8 godzin na Indoor Cycle
- 2013 - Rekord 23.150 uderzeń bokserskich w 1 godzinę
- 2013 - 1.872 przysiadów ze 100 kilogramami
- 2012 - Wyścig kolarski na 157 kilometrów w 4 godziny i 10 minut
- 2012 - 100 godzin bez przerwy na Indoor Cycle
- 2012 - Rekord na suwnicy pionowej
- 2011 - 38-godzinna jazda indywidualna na czas
- 2008 - 53,8 kilometra w jedną godzinę
- 2005 - Rekord świata na suwnicy skośnej
- 2003 - 10 dyscyplin sportowych w 25 godzin
- 2001 - Rekord 16.545 uderzeń bokserskich w 1 godzinę
PRZECZYTAJ TUTAJ RELACJĘ Z PRÓBY BICIA REKORDU Z DNIA 15.10.2017 R.
Rekomendowane Indoor Cycle i Speedbike:
Indoor Cycle & Speedbike AsVIVA S11
✓ Amortyzowana rama X-Pro
✓ Bardzo cichy napęd pasowy
✓ Pas piersiowy w zestawie
✓ Bezstopniowa regulacja oporu
✓ Masa zamachowa 18kg
więcej szczegółów
Indoor Cycle & Speedbike AsVIVA S8 Pro
✓ Aplikacja kompatybilna z Bluetooth
✓ Bardzo cichy napęd pasowy
✓ W zestawie bidon & uchwyt
✓ Bezstopniowa regulacja oporu
✓ Zintegrowane czujniki tętna dłoni
✓ Pedały zatrzaskowe SPD kompatybilne z Shimano
więcej szczegółów